przypowieści o sztuce i artystach

O potrzebie edukacji dzieci i młodzieży w szacunku do sztuki dawnej.
       Zajmując się od wielu lat edukacją przez szeroko rozumiane pojęcia sztuki i jej historii powstawania, hołduję od dawien dawna własnemu powiedzeniu: "Sztuką zajmują się Ci, którzy tego chcą". 
Na wstępie oświadczam, że jestem zagorzałym przeciwnikiem stereotypów stwierdzających, że sztuką zajmować się mogą wyłącznie wykształceni artyści plastycy, koniecznie genetycznie uzdolnieni "po dziadku malarzu" lub "inni uprawnieni" wg tym podobnych maksym, a które to od setek lat są na siłę kultywowane społecznie i..., o zgrozo, umiejętnie sterowane przez gremia tzw. znawców i krytyków sztuki oraz marszandów, umiejących sztucznie wykreować... zarówno artystę jak i z małpy "prawie" Picassa. 
Cóż, wiedząc że walczę z wiatrakami, uważam, że jeśli ktoś (młody czy starszy wiekiem) naprawdę tego chce, może osiągnąć rzetelną pracą pewien pułap dobrego rzemiosła artystycznego, które może mu dać w przyszłości szansę poszukania u siebie prawdziwego twórcy. Tak samo jest ze świadomym postrzeganiem sztuki i jej wytworów jako dzieł, a tych starszych jako zabytków. Nie dostrzeżemy ich, jeśli nie będziemy o nich edukowani, a tym bardziej jeśli będą one bezpowrotnie zniszczone i przez to zapomniane! Siła pędu do nowoczesności jest jak rozkręcające się tornado, po którym z naszej prawdziwej tożsamości kulturowej tylko kupka popiołu pozostanie...

Uważam tedy, że łatwiej zrozumieć sztukę tym, którzy ją w ten czy inny sposób próbują tworzyć, czyli poznają ów proces organoleptycznie, niż tylko tym, którzy ją wyłącznie "podziwiają" na odległość lub co gorsza i zarazem oczywiste, omijają ją  szerokim łukiem.
Odnosi się to zarówno do sztuki (w potocznym rozumieniu) nowoczesnej jak i tej starej, zabytkowej lub antycznej. Stwierdzam przy tym, że człowiek, który sam po-maluje obraz , po-lepi w glinie lub ułoży coś z polnych kamieni, i przez to poczuje w sobie choć przez chwilę odcienie i po-wagę procesu tworzenia, łatwiej doceni również w innym czasie i miejscu różne wytwory twórczości nowej lub starej, i to niezależnie czy będzie to dzieło amatorskie, czy też tym bardziej dzieło klasy muzealnej.
Zwracam więc tym samym szczególną uwagę na konieczność uczenia się rozumowania sztuki i jej dorobku przez własny rozwój procesu tworzenia. Dotyczy to zarówno osób starszych jak i młodszych. Oczywistym jest również w tym przypadku nadmienienie, że osoby starsze z racji poprzednich form i norm edukacji są póki co, lepiej przygotowane do szacunku do sztuki i kultury niż jej dzisiejsi, nowi "nabywcy" i odbiorcy, czytaj: dzieci i młodzież, które w ramach tzw "nowatorskich" (chyba tylko z nazwy) programów edukacyjnych, mają faktycznie... coraz mniejszy kontakt z tymi dziedzinami, postrzeganych przez nich jako nieatrakcyjne (niecool/towe), czyli  staromodne "zło" konieczne!
Cóż, rozwój nowoczesnych form życia, w tym "osaczającej" nas zewsząd cywilizacji informatyczno - cyfrowej, coraz energiczniej zaciera granice między z jednej strony szarą, acz prawdziwą rzeczywistością, a z drugiej strony nieograniczonym niczym światem wirtualnym. W konsekwencji okazuje się to "zabójcze" w edukowaniu dzieci i młodzieży w duchu szacunku do tzw. "staroci", dewaluując De Facto ich świadomą postawę do kultury i sztuki, zwłaszcza tej z czasów przeszłych. W oczach jak to zwykłem ich nazywać - "Fejsbukowych Dzieci" mających dzisiaj lat naście, fajniej i łatwiej jest klikać w nic nie zobowiązujące i do niczego nie obligujące "lubisie", niż zamęczać się oglądaniem jakiś "nudnych" eksponatów w tym czy innym muzeum. 
Parcie w tym kierunku (do nowoczesności) wydaje się więc ogromne i nie do zahamowania, co niewątpliwie jest dużą zasługą wielkich koncernów, podsuwających młodym obywatelom coraz to nowe "promocje". Coraz rzadziej (jak światełko w tunelu) zauważalne są przypadki przypomnienia sobie, że nie wszystko co nowe, jest cool, a wszystko co stare jest be. Szkoda tylko, że ta mądrość przychodzi w dzisiejszych czasach najczęściej za późno, czyli wtedy, kiedy jest się już dorosłym obywatelem (czytaj bezwolnym trybikiem) danej społeczności konsumpcyjnej, a niedawno istniejące obok nas prawdziwe zabytki sztuki i kultury ktoś "dziwnym trafem" potraktował jako nie modne i zniszczył je bezpowrotnie. 
Czy tak będzie się działo dalej? Pewnie tak, aż do momentu, kiedy prawie każdy młody, nowy obywatel nafaszeruje się wszystkimi dostępnymi nowinkami (wykonywanymi globalnie w milionach powtarzalnych egzemplarzy) i zrozumie, że wcale ich wszystkich do szczęścia nie potrzebuje. Może właśnie wtedy część z tych ogłupionych za młodu obywateli zacznie szukać czegoś niepowtarzalnego, czyli czegoś, co stanowi sedno indywidualności, a czym niewątpliwie jest prawdziwa sztuka i jej wytwory na przestrzeni wieków. 
Tak skacząc daleko w przód może zawczasu stańmy dziś na wysokości zadania i walczmy o naszych młodych, a w przyszłości dorosłych obywateli, żeby nie zostali cywilizacyjnymi gęsiami Reja, bo swoją kulturę póki co, mają dziś do dyspozycji i na wyciągnięcie ręki. Może ktoś to zagrożenie zrozumie dzisiaj, - w czasie kiedy kolejne pokolenie milionów telefonów komórkowych, coraz nachalniej przysłania odchodzenie w zapomnienie niepowtarzalnych i jedynych w swoim egzemplarzu dzieł sztuki i kultury, zwanych zabytkami.
Łódź, 22.09.2012                                                                                                                       Wojciech Bednarek

Dealing with education for many years by the broad notion of art and its history of formation, cherish has always been his own saying: "The trick deal with those who want it."
At the outset, I declare that I am an ardent opponent of stereotypes showing that art can only deal with educated artists, necessarily genetically gifted "his grandfather painter" or "other eligible" by the like maxims, which are hundreds of years on the strength of socially cultivated i .., horror of horrors, skillfully controlled by the so-called bodies. connoisseurs and art critics and dealers, able to artificially create ... as both an artist and a monkey "almost" Picasso.
Well, knowing that I'm fighting with windmills, I believe that if someone (young or older age) really wants to, can achieve reliable operation of a certain level of good craftsmanship that can give him a chance in the future to look for the true home of the creator. So it is with the conscious perception of art and its products as works, and the older ones as monuments. Can not see them, if we educated them, and even more so if they are permanently damaged and so forgotten! Strength rush to modernity is like unrolling a tornado, after which our true cultural identity remains only a pile of ash ...

I believe, therefore, that it is easier to understand the art of those who have it in one way or another trying to create, or learn about this process organoleptic than just those who make it only "admire" at a distance or worse and yet obvious, miss her a wide berth.
This applies both to the art (in the colloquial sense) modern and the old, historic or antique. I conclude with the fact that the man who paints the same after-image, the-sticks in the mud and work out something with field stones, and thus feel in the shade for a while and after-weight process, the easier it will appreciate at different times and place the various products of the work of a new or old, regardless whether it is the work of an amateur, or the more work-class museum.
So I ask the same special attention to the necessity of learning the art of reasoning and its achievements through their own development process. This applies to both older and younger. It is also in this case mentions that the elderly because of previous forms and standards of education are for now, better prepared to respect the art and culture than her today, new "buyers" and the recipient, read: children and young people who, through the so-called "novel" (except in name only) educational programs are actually ... less and less contact with these areas, they are perceived as unattractive (niecool / contact lenses), the old-fashioned "evil" necessary!
Well, the development of new forms of life, including "osaczającej" us information and civilization everywhere - digital, more vigorously blurs the boundaries between on the one hand the gray, though the true reality, on the other hand like a limitless virtual world. As a result, it appears to be "lethal" in educating children and young people in a spirit of respect for the so-called. "Antiques", dewaluując De Facto their conscious attitude to culture and the arts, especially those of past times. In the eyes as I used to call them - "Fejsbukowych Kids" with twelve years now, more fun and easier to click on anything not binding and obliging nothing "lubisie" than torment watching some "boring" exhibits in one or another of the museum.
Pressure in this direction (to modernity) seems to be so huge and not to inhibition, which undoubtedly is a great merit of large corporations, podsuwających young citizens more and more new "promotions". Less frequently (like a light in the tunnel) are noticeable instances remind myself that not everything new is cool, and everything old is to be. It is a pity that this wisdom comes nowadays often too late, that is, when there is already an adult citizen (read helpless cog) of a consumer society, a recent addition to our existing real monuments of art and culture who "just happens" is not treated as fashionable and destroyed it forever.
Is that going to happen next? Probably yes, even to the point where almost every young, new citizen nafaszeruje all available innovations (in millions globally performed repetitive copies) and realize that all of them do not need to be happy. Maybe that's when some of these ogłupionych when young people start to look for something unique, something that is at the core of individuality, and what is undoubtedly true art and its products over the centuries.
So jumping far ahead can advance Let us today on the occasion and let us fight for our young adults and future citizens that they were not geese Reja civilization, because their culture so far, are now available and at your fingertips. Can anyone understand this threat today - at a time when the next generation of millions of mobile phones, more and more persistently overshadows go into oblivion unique and unique original works of art and culture, called monuments.
Lodz, 22.09.2012 Wojciech Bednarek

Der Umgang mit Bildung für viele Jahre von der breiten Begriff von Kunst und ihrer Geschichte der Bildung, schätzen seit jeher seinen eigenen Worten: "Der Trick Deal mit denen, die es wollen."
Zu Beginn erkläre ich, dass ich bin ein leidenschaftlicher Gegner von Stereotypen zeigen, dass Kunst nur mit ausgebildeten Künstlern umzugehen, zwangsläufig genetisch begabt "sein Großvater Maler" oder "sonstige Berechtigte" durch die gleichen Maximen, die Hunderte von Jahren auf die Stärke der sozial angebaut i .., Schrecken aller Schrecken, gekonnt durch den sogenannten Körper gesteuert. Kenner und Kunstkritiker und Händler in der Lage, künstlich zu erzeugen ... sowohl als Künstler und ein Affe "fast" Picasso.
Nun, wissen, dass ich mit Windmühlen zu kämpfen, glaube ich, dass, wenn jemand (junge oder ältere Alter) wirklich will, kann zuverlässigen Betrieb ein gewisses Maß an gutem Handwerk, das ihm eine Chance in der Zukunft für die wahre Heimat des Schöpfers Look zu erzielen. So ist es mit der bewussten Wahrnehmung von Kunst und seine Produkte als Werke, und die Älteren als Denkmäler. Kann sie nicht sehen, wenn wir sie erzogen, und noch mehr, wenn sie dauerhaft beschädigt werden und so vergessen! Stärke Ansturm der Moderne ist wie Abrollen einen Tornado, nach denen unsere wahre kulturelle Identität bleibt nur ein Haufen Asche ...

Ich glaube daher, dass es einfacher ist, die Kunst der diejenigen, die es in der einen oder anderen versuchen, zu erstellen, oder erfahren Sie mehr über diesen Prozess organoleptischen als nur diejenigen, die es nur "bewundern" in einem Abstand oder noch schlimmer und noch klar verständlich zu machen, vermissen sie einen großen Bogen.
Dies gilt sowohl für die Kunst (im umgangssprachlichen Sinn) modernen und der alten, historischen oder antik. Ich schließe mit der Tatsache, dass der Mann, der die gleiche malt Nachbild, die-Sticks in den Schlamm und aus der Arbeit etwas mit Feldsteinen und somit im Schatten für eine Weile und nach-weight Prozess fühlen, desto leichter wird es zu unterschiedlichen Zeiten zu schätzen und legen Sie die verschiedenen Produkte aus der Arbeit eines neu oder alt, unabhängig davon, ob es die Arbeit von einem Amateur oder der mehr Arbeit-Klasse Museum.
Also frage ich die gleiche besondere Aufmerksamkeit auf die Notwendigkeit des Lernens die Kunst der Argumentation und seine Leistungen durch eigene Entwicklung. Dies gilt sowohl für ältere als auch jüngere. Es ist auch in diesem Fall erwähnt, dass die älteren Menschen wegen der früheren Formen und Standards von Bildung für jetzt sind, besser vorbereitet, um die Kunst und Kultur als ihr heute respektieren, neue "Kunden" und der Empfänger muss es heißen: Kinder und Jugendliche, die durch das sogenannte "neuartige" (außer nur dem Namen) Bildungsprogramme sind eigentlich ... weniger Kontakt mit diesen Bereichen, werden sie als unattraktiv (niecool / Kontaktlinsen), die altmodische "böse" notwendig empfunden!
Nun, die Entwicklung neuer Formen des Lebens, einschließlich "osaczającej" uns Informationen und Zivilisation überall - digital, stärker verwischt die Grenzen zwischen einerseits dem grauen, obwohl die wahre Wirklichkeit, auf der anderen Seite wie ein grenzenloses virtuellen Welt. Als Ergebnis erscheint es "tödlich" bei der Erziehung von Kindern und Jugendlichen im Geiste des Respekts für die sogenannten. "Antiquitäten", dewaluując De Facto ihre bewusste Einstellung zu Kunst und Kultur, vor allem diejenigen aus vergangenen Zeiten. In den Augen, wie ich sie zu nennen pflegte - "Fejsbukowych Kids" mit zwölf Jahren, mehr Spaß und einfacher, sich auf irgendetwas nicht verbindlich und zuvorkommend nichts "lubisie" als Qual beobachtete einige "langweilig" Exponate in der einen oder anderen das Museum klicken.
Der Druck in dieser Richtung (zur Moderne) scheint zu sein, so groß und nicht zu einer Hemmung, die zweifellos ein großes Verdienst der großen Konzerne, podsuwających jungen Bürger mehr und mehr neue "Aktionen". Weniger häufig (wie ein Licht im Tunnel) bemerkbar Fällen erinnere mich, dass nicht alles, was neu ist cool und alles, was alt ist, um zu sein. Es ist schade, dass diese Weisheit heute kommt oft zu spät, das heißt, wenn es bereits eine erwachsene Bürger (lesen hilflose cog) einer Konsumgesellschaft, eine aktuelle Ergänzung zu unseren bestehenden realen Denkmäler der Kunst und Kultur, die "zufällig" nicht so behandelt Mode und zerstört sie für immer.
Ist, dass als nächstes passieren? Wahrscheinlich ja, sogar bis zu dem Punkt, wo fast jeder junge, neue Bürger nafaszeruje alle verfügbaren Innovationen (in Millionen weltweit durchgeführt wiederholende Kopien) und erkennen, dass alle von ihnen müssen nicht glücklich zu sein. Vielleicht ist das, wenn einige dieser ogłupionych, wenn junge Menschen für etwas Einzigartiges zu sehen beginnen, etwas, das den Kern der Individualität ist, und was ist zweifellos wahre Kunst und ihre Produkte im Laufe der Jahrhunderte.
So springt weit voraus kann vorab Lassen Sie uns heute auf den Anlass und lassen Sie uns für unsere jungen Erwachsenen und künftigen Bürger, dass sie nicht Gänsen Reja Zivilisation kämpfen, weil ihre Kultur so weit, jetzt verfügbar sind und an Ihren Fingerspitzen. Kann jemand verstehen, diese Bedrohung heute - in einer Zeit, die nächste Generation von Millionen von Handys, mehr und mehr hartnäckig überschattet in Vergessenheit zu gehen einzigartigen und einmaligen originalen Kunstwerken und Kultur, als Denkmäler.
Lodz, 2012.09.22 Wojciech Bednarek
Zabývající se vzděláváním na mnoho let v široké pojetí umění a jeho historii vzniku, milovat vždy byl jeho vlastní říká: "Trik se zabývají ti, kteří si to přejí."
Na začátku, prohlašuji, že jsem vášnivý odpůrce stereotypů ukazuje, že umění může zabývat pouze vzdělané umělci, nutně geneticky nadána "Jeho dědeček malíře" nebo "jiný způsobilý", které jako maxim, které jsou stovky let na pevnost sociálně kultivované i ..,, hrůza hrůz dovedně řízen tzv. subjekty. znalci a kritici umění a obchodníci, kteří jsou schopni uměle vytvořit ... jako jak umělcem a opice "téměř" Picasso.
No, věděl, že budu bojovat s větrnými mlýny, jsem přesvědčen, že pokud se někdo (mladý nebo starší věk) opravdu chce, může dosáhnout spolehlivého provozu určité úrovni dobré řemeslné, které mohou dát mu šanci v budoucnu se podívat na pravého domova tvůrce. Tak je to s vědomým vnímáním umění a jeho výrobky jsou díla, a těch starších, jako památky. Nelze vidět, pokud budeme vzdělaný je, a ještě více tak jestliže se trvale poškozeny, a tak zapomněl! Síla spěch k modernitě je jako rozvinutí tornádo, po kterém naše pravé kulturní identita zůstává jen hromada popela ...

Věřím proto, že je snazší pochopit umění těch, kteří si to v jedné cestě nebo jiný se snaží vytvořit, nebo se dozvědět o tomto procesu organoleptické, než jen ty, kteří se jen "obdivovat" na dálku nebo horší, a přesto zřejmé, chybí jí na sto honů.
To platí jak pro umění (v hovorovém smyslu) Moderní a staré, historické nebo starožitných. I uzavřít s tím, že muž, který maluje i po-obraz, hole v blátě a vypracovat si něco s pole kameny, a tak cítit ve stínu na chvíli a po-hmotnost proces, tím snadnější to ocení v různých časech a umístit různé produkty práce nové nebo staré, bez ohledu na to, zda je to dílo amatéra, nebo více práce třídy muzeum.
Tak jsem položit stejnou zvláštní pozornost na nutnost učit umění odůvodnění a jeho úspěchy prostřednictvím jejich vlastního rozvojového procesu. To platí jak pro starší a mladší. To je také v tomto případě uvádí, že starší z důvodu předchozích forem a norem vzdělávání jsou pro teď, lépe připraveni respektovat umění a kulturu, než její dnešní, nové "kupující" a příjemce, přečtěte si: děti a mladí lidé, kteří, přes tzv. "román" (s výjimkou názvu pouze) vzdělávací programy jsou ve skutečnosti ... méně a méně kontakt s těmito oblastmi, jsou vnímány jako neatraktivní (niecool / kontaktní čočky), staromódní "zlo" je nutné!
No, rozvoj nových forem života, včetně "osaczającej" nás Informace a civilizace všude - digitální, intenzivněji rozmazává hranice mezi na jedné straně šedá, i když pravda, realita, na druhé straně jako neomezenou virtuálního světa. V důsledku toho se zdá, že je "smrtelný" v oblasti vzdělávání dětí a mladých lidí v duchu úcty k tzv.. "Starožitnosti", dewaluując De Facto jejich vědomého postoje ke kultuře a umění, zejména těch z minulých časů. V očích, jak jsem použil jim zavolat - "Fejsbukowych Kids" s dvanácti let, více zábavy a jednodušší kliknout na prvek, který není závazný a ochotní nic "lubisie" než trápení sledování některých "nudné" exponáty v té či oné muzea.
Tlak v tomto směru (k modernitě) se zdá být tak obrovský a není k inhibici, což nepochybně je velkou zásluhou velkých korporací, podsuwających mladé občany stále více a více nových "Reklamní akce". Méně často (jako světlo v tunelu), jsou patrné instance připomínat si, že ne všechno nové je v pohodě, a všechno staré je být. Je škoda, že tato moudrost přichází v dnešní době často příliš pozdě, to je, když tam je už dospělý občan (číst bezmocný COG) spotřebitelské společnosti, Posledním přírůstkem do našich stávajících reálných památek umění a kultury, který "shodou" není považována za módní a zničil ho navždy.
Je to, že bude dít dál? Pravděpodobně ano, dokonce do té míry, kdy téměř každý mladý, nový občan nafaszeruje všechny dostupné inovace (v milionech celosvětově provedených opakovaných kopií), a uvědomit si, že všechny z nich nemusí být šťastný. Možná to je, když některé z těchto ogłupionych, kdy mladí lidé začínají hledat něco jedinečného, ​​něco, co je jádrem individuality, a to, co je nepochybně pravda, umění a jeho výrobky v průběhu staletí.
Takže skákání daleko může předem Pojďme dnes na příležitosti a bojujme za naše mladé dospělé a budoucí občany, že oni nebyli husy Reja civilizace, protože jejich kultura tak daleko, jsou nyní k dispozici a na dosah ruky. Může někdo pochopit tuto hrozbu dnes - v době, kdy příští generace milionů mobilních telefonů, stále více a více trvale zastíní jít do zapomnění jedinečné a unikátní originály uměleckých děl a kultury, tzv. památky.
Lodz, 22.09.2012 Wojciech Bednarek

Comments